czwartek, 26 lipca 2012

Baby shower, czyli bociankowe :)

Wczoraj miałam niezłą  niespodziankę! Mąż zabrał mnie na spacer do parku do Opinogóry, gdzie mieliśmy już jechać na wiosnę, żeby zobaczyć, jak idą remonty, jak oczyścili stawy itd. pospacerowaliśmy pół godziny i wróciliśmy do domu. Idę otworzyć drzwi z klucza, a one wcale nie zamknięte. Wchodzę, wypuszczam kota na dwór i idę zanieść torebkę do pokoju. Otwieram drzwi, a tam... "NIESPODZIANKA" - wszyscy krzyczą. Rozglądam się, a tam moje koleżanki stoją i się uśmiechają, jedna robi zdjęcie, żeby później się pośmiać z mojej miny ;p Na stole stoi tort z pieluch, a dookoła niego zabaweczki dla mojego dzieciątka, które będzie już za miesiąc. A ja stoję i nie wiem, co powiedzieć! Niezły prezent mi zrobiły. W życiu się nie spodziewałam, że będę miała "Bociankowe"! Czytałam o tej imprezie kiedyś przez przypadek, ale nie pomyślałam, że mnie to spotka. Bo impreza dopiero co przychodzi do Polski. Niby ma głębokie korzenie, bo jej tradycja sięga już XVIII wieku, ale słowo.... nie pomyślałabym!

Całe szczęście, że dziewczyny schowały samochody za domem, bo bym pewnie na policję zadzwoniła, że włamanie ;p

A oto mój torcik ;p

wtorek, 26 czerwca 2012

Dobry wieczór kawalerski

Byliśmy wczoraj ze szkoły na przedstawieniu pt."Dobry wieczór kawalerski". Kurczę! Chyba najlepsza sztuka na jakiej do tej pory byłam. Już od pierwszego zdania cała sala tak ryczała ze śmiechu, że szok. Obsada też niczego sobie. U nas grali: Antoni Pawlicki jako Młody, Kuba Przebindowski jako Alu, Piotr Nowak jako Kukuł, Michał Piela jako Wołek i Michał Milowicz jako Miki. Szkoda, że nie było Lichoty, bo chętnie zobaczyłabym go na żywo. Jednak Nowak i tak pobił wszystkich na scenie, więc czy ja wiem, czy jest czego żałować?
W każdym razie gorąco polecam! Chętnie poszłabym jeszcze raz na tę sztukę :)


Nawet ja się na foto załapałam :) Kto mnie znajdzie? ;p


środa, 2 maja 2012

Majowe leniuchowanie

Siedzę sobie na tarasie, pogoda super! Chociaż dziś jest chłodniej niż wczoraj, ale przynajmniej się nie męczę i nie szukam miejsca do zdechnięcia :-) kot sobie chodzi swoimi ścieżkami - przeważnie przesiedzi w chlewie. Pilnuje go jak pies budy ;-) od czasu do czasu tylko wyjdzie do ogródka pod porzeczkę.
Kończę już,bo praca nagli - trzeba uzupełnić dokumenty potrzebne do awansu :-/

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Motywacja i zapał do nauki :)

Siedziałam dziś w szkole - z samego ranka trafiło mi się okienko, bo jakby to mogło być, że maturalna klasa przyjdzie po wystawieniu ocen?! Tak więc - siedziałam w szkole i trafiła mi się pogawędka z szefem, po której nabrałam zapału i chęci do robienia kolejnych studiów. Już wcześniej o tym myślałam, ale jakoś nie miałam zapału, bo komu by się chciało uczyć i jeszcze do tego wysilać się fizycznie? Już nie wspomnę o dojazdach ;/ No ale skoro słyszę z ust szefa, że któraś z polonistek musi zrobić WF, a ja kiedyś tam o tym myślałam, od razu przejrzałam oferty szkół ze studiami podyplomowymi, podzwoniłam i podjęłam decyzję: od października zaczynam studia :) Trochę się pomęczę, ale z drugiej strony przy okazji zrzucę parę zbędnych kilogramów, które mi się nazbierają w najbliższych miesiącach ;) tak więc: TRZYMAJCIE KCIUKI :)

czwartek, 15 marca 2012

Nuda na lekcji ;)

Siedzę sobie na lekcji i stwierdzilam, że skoro mi się nudzi, to może coś skrobnę, bo dawno już się nie odzywałam... Moja klasa oczywiście się nie nudzi - grają w jakieś bezbnadziejne gry. Dla mnie to strata czasu. Żeby jeszcze coś te gry wnosiły.... a tam ciągle strzelanie i strzelanie ;/
A ja coraz bardziej ociężała... Kurde, w miesiąc przytyłam jakieś 2-3 kg - masakra. Nie wiem, jak ja to zrzucę - a to dopiero początek ;/ Pewnie od września będzie jakaś dietka, bieganie i ćwiczenie w domu, rolki, żeby przyzwoicie wyglądać. Najtrudniej mi właśnie się do tego tycia przyzwyczaić. Mam nadzieję, że jakoś to będzie :)

niedziela, 19 lutego 2012

Humor z kartkówek...

Już sama nie wiem, czy śmiać się, płakać, czy załamać... Czasem mi ręce opadają i sił mi brak. Zastanawiam się, czy to może moja wina, czy to ich bezmyślność.

Kilka przykładów z klasówki z XX-lecia międzywojennego:

Polecenie:
Podaj ramy czasowe XX-lecia międzywojennego oraz wydarzenia, które się z nimi wiążą.

1939 (początek II wojny światowej) - 1948 (zakończenie wojny).

Polecenie:
Jak rozumiesz tytuł "Granica"?

Odp.1.
Tytuł "Granica" rozumie jako miejsce za które nie można było się przedostać. Tym miejscem był obóz. Dookoła obozu było wysokie ogrodzenie kolczaste które uniemożliwiało przedostanie się poza obóz. Dodatkowo pilnowali jej strażnicy.

Odp. 2.
Tytuł "Granica" nawiązuje do okresu Powstania Warszawskiego jako okresu bardzo negatywnego dla społeczeństwa Polskiego, które miało ciężki żywot, gdyż więziono ich w gettach oraz organizowano im prawa. Ten tytuł nawiązuje także do przeżyć, z jakimi musieli się spotykać ludzie. Była to obawa przed nagłą, niespodziewaną śmiercią.

Odp. 3.
Granica nawiązuje do Powstania Warszawskiego, nawiązuje także do społeczeństwa, które miało ciężkie życie, ponieważ był to okres wojny.

I co wy na to?

sobota, 11 lutego 2012

Drożdżówki :)

Dziś wypróbowałam swoje nowe sprzęty kuchenne i muszę przyznać,ze fajna sprawa. Ciasto wyrobiłam w misce bez brudzenia rąk! Gdybym miała ręcznie ugniatać, to by mi się pewnie nie chciało robić. Po wyrośnięciu przełożyłam na stolnicę i rozwałkowałam - nie przylepiło się ani do wałka, ani do stolnicy! Posmarowałam czym trzeba, zrolowałam, pokroiłam na kawałki i wrzuciłam do piekarnika. Jak drożdżówki już się piekły, przypomniało mi się, że nie dodałam rodzynek - zonk! - ale może będą dobre i bez nich.

A oto efekt końcowy, może nie doskonały, ale to pewnie kwestia wprawy :)